Radarem go, radarem!
17.01.2008, 19:39 - SpołeczeństwoCo robi policjant na zdjęciu przestawionym poniżej? Podziwia widoki przez lornetkę, poluje na dziką zwierzynę, a może za długo campował w Counter-Strike'u i pomyliły mu się rzeczywistości?
Nie, oczywiście testuje laserowy radar do walki z piratami drogowymi. A ja patrząc na to zdjęcie "błogosławię" (samymi łagodnymi inwektywami) pomysłodawców budżetu, który finansuje takie zabawki.
Dzisiaj w Teleekspressie usłyszałem, że w Wojskowej Akademii Technicznej skonstruowali laserowy fotoradar, którego zasięg sięga do 600 m, czyli daleko więcej niż w przypadku obecnych konstrukcji. Z wyglądu podobny do tego na zdjęciu powyżej, tylko większy.
A w bardziej zamierzchłych czasach natknąłem się gdzieś w mediach na projekt, który łapałby piratów na podstawie pomiaru czasu przejazdu między dwoma zdefiniowanymi punktami na drodze. O straży miejskiej, która na swój sposób ucieszyła się na wieść, że nie będą mogli robić zdjęć nie wspomnę. Teraz chyba cieszą się jeszcze bardziej, bo niewiele z tego wyszło.
A ja, zwykły szary kierowca samochodu, który widział w swoim żywocie większych idiotów niż ja sam, zastanawiam się dlaczego cały czas traktowany jestem jak potencjalny przestępca.
Co jakiś czas analogiczna sytuacja ma miejsce także w sferze dystrybucji dóbr cyfrowych. Kilka razy w roku jedna z firm proponuje nowe rozwiązanie, które cudownie ograniczy rozwój piractwa. Różnica między DRM a fotoradarem jest tylko taka, że DRM można złamać. Do radaru niełatwo się zbliżyć.
Zgoda - istnieje problem prędkości na drogach, podobnie jak alkoholu za kierownicą. Tylko że policja mogłaby nawet stawiać działka zamiast radarów, a to i tak niewiele zmieni. Nie tędy droga.
Dlaczego o złym stanie dróg się tylko mówi, zamiast działać (choć są od tej reguły wyjątki)? A może by tak zwrócić uwagę pieszym i rowerzystom, którzy często gęsto zachowują się bardziej irracjonalnie niż niejeden pijany kierowca? Przykłady mógłbym wymieniać w nieskończoność, ale nie w tym rzecz.
Rzecz jest w tym, że samochód, podobnie jak i komputer czy nagrywarka DVD nie czynią z człowieka automatycznie przestępcy, jak często uważa się policja czy wytwórniom filmowym. Zamiast straszyć i organizować obławy, które nawet niewinnych ludzi mogłyby przyprawić o ciarki na plecach, przydałyby się w końcu bardziej przemyślane rozwiązania systemowe, od znaków drogowych poczynając, a na stanie dróg kończąc. Doceniłbym przynajmniej dobre chęci (poparte oczywiście czynami, a nie słowami) w tym kierunku. Może kiedyś.
Tylko CB-Radio nas uratuje?
Strasznie marudnie mi ten wpis wyszedł. Nikt nie zrobił zdjęcia mojej tablicy rejestracyjnej (choć minąłem w tym tygodniu panów w trakcie rozstawiania tej maszyny), po prostu za mało ostatnio śpię.
PS. Dla jasności - nadmierna szybkość jest faktycznie wykroczeniem, a nie przestępstwem. Dzięki Alvarus. Jak już wspomniałem, za mało ostatnio... itd.
Komentarze do wpisu:
Alvarus
17.01.2008, 19:46
Jest różnica między przestępstwem a wykroczeniem
Lukem 17.01.2008, 19:47
Zgadza się, przejęzyczyłem się.
Alvarus
17.01.2008, 19:49
moim zdaniem bardzo dobrze, że to co raz nowsze technologie ma policją do walki z… niebezpieczeństwem. Nie musisz być pijany aby szybko jeździć, szybka jazda + stany polskich dróg = niebezpieczeństwo. Co do stanu tych dróg to chyba nie trzeba nic mówić, a koszt radaru laserowego a naprawy drogi bardzo się różnią
Lukem 17.01.2008, 19:57
Szybka jazda przy naszych drogach to nie tylko wykroczenie, ale czasem nawet zwykła głupota (amortyzatory i parę innych części auta cierpi na tym). Sęk w tym, że szybka jazda szybkiej jeździe nierówna. Nie zliczę fragmentów tras którymi jeżdżę, gdzie ustanowione ograniczenia prędkości są po prostu niedorzeczne, zaś wiadomi panowie często i gęsto się tam ustawiają. Sam jeżdżę szybko tam gdzie można, ale mam trochę oleju w głowie i wiem, że pieszy nie ma karoserii i ostrożność jest po prostu niezbędna.
Radar laserowy podobno zmieścił się w takich samych kosztach jak dotychczasowe. Nie wiem ile jest ich w użyciu w Polsce, ale pewnie sporo.
- bloody users (aka aardvaark)
17.01.2008, 20:16
> projekt, który łapałby piratów na podstawie
> pomiaru czasu przejazdu między dwoma
> zdefiniowanymi punktami na drodzeProjekt? Nie, to ponura rzeczywistość. Brytole tak łapią kierowców i (chyba) Holendrzy. W RP ma się to podobno pojawić na Trasie Siekierkowskiej w DC.
- wikiyu
17.01.2008, 22:11
Alvarus – dobrze, ale w takim razie czemu u licha ograniczenia prędkości są irracjonalne?
Łódź, trasa krajowa nr 1 czyli Aleja Włókniarzy – dwu trzy pasmowa droga dwujezdniowa, gdy była pełna dziur, kolein tj przed remontem ograniczenia prędkości były na poziomie 70 – 90km/h, po remoncie przy pięknym asfalcie są na poziomie 60-70km/h
Gdzie sens? Gdzie logika?
szczególnie że na naprawdę bardzo krótkich odcinkach trasa ta sąsiaduje z osiedlami i to wtedy tylko po jednej stronie, tj ci ludzie nie mają najmniejszego celu aby przechodzić / przebiegać na drugą stronę [czego zresztą nie czynią], wzdłuż właśnie budują ścieżkę rowerową która ma być gotowa bodajże do marca więc i cykliści nie mogą być powodem do zmniejszania prędkości kierujących [zresztą, ‘budowa’ ścieżek ogranicza się do postawienia znaków w większości miejsc bo chodniki wzdłuż tej trasy to w większości przypadków ładny asfalt, na wielu odcinkach wymieniony przy okazji remontu jezdni.
Więc? Po co prowokować kierowców do łamania przepisów w miejscu gdzie jazda szybsza była możliwa, jest bezpieczna i nawet chyba sugerowana, bo to zmniejsza korki w miejscu gdzie jest i duży ruch lokalny i tranzytowy. Lukem 17.01.2008, 22:20
wikiyu: Napisałeś dokładnie to, co mam na myśli. Przykładów takich tras jest mnóstwo…
- Jacek
18.01.2008, 16:24
Radar o takim zasięgu umożliwia karanie za wykroczenia, których się nie popełniło. Wystarczy, że policjant zmierzy prędkość, gdy jeszcze jest się przed obszarem zabudowanym, a mandat wypisze za przekroczoną prędkość w obszarze zabudowanym. Nie ma wtedy możliwości udowodnienia, że nie jest się wielbłądem.
Lukem 18.01.2008, 18:23
Co wcale nie jest takie nierealne, jeśli wziąć pod uwagę miejsca, gdzie zwykle spotykam patrole…

Łukasz Wójcik