Jest SL'ang Life no. 1
18.01.2008, 18:20 - Second LifeDzisiaj w mojej skrzynce pocztowej znalazła się duża wymięta koperta z logiem SL'ang Life i napisem "The first printed magazine about Second Life". I tak dostałem w swoje ręce pierwszy numer prawdziwej darmowej gazety dla wirtualnych awatarów.
Nie wgryzałem się jeszcze w treść, ale układ graficzny jakby żywcem wyjęty z "The Economist" i 36 stron tekstów napisanych całkiem przystępnym (na pierwszy rzut oka) językiem angielskim wystarczą, bym miał co czytać podczas jutrzejszego nudnego zjazdu na uczelni.
Komentarze do wpisu:
- chick
19.01.2008, 19:44
a mozesz wiecej szczegolow o pierszym numerze. . .wciagna czy nudy, warty rejestracji? bo sie zastanawiam…
Lukem 19.01.2008, 20:09
To zależy w sumie od punktu widzenia. Z jednej strony artykuły typu „co to jest SL, dlaczego wciąga, co wypada a czego nie wypada w nim robić” można sobie odpuścić. Zaciekawił mnie za to poradnik jak rozkręcić swój pierwszy sklep, początek opowiadania (podobno „to be continued”) oraz porady dla początkujących „budowniczych”. Czyta się fajnie, bo napisane prostym językiem
Zaryzykuj, nic nie płacisz, a wypisać się możesz w każdej chwili. Co prawda trochę szczegółów jest tam do dopracowania, ale ja ogólnie jestem za.
- tuluttut
26.01.2008, 22:52
Artykuły „Co to jest SL” w tej gazetce są nawet ciekawie napisane, chociaż zdecydowanie jednostronnie. Przydałby się też głos z jakiejś strony, która nie uważa SL za aż tak fajnego. No i jeden z krótkich wywiadzików był zrobiony z osobą, która zdaje się praktycznie nic o Second Life nie wiedział, nie do końca rozumiem, co robił tam ten wywiad, jeśli osobnik nie miał nic do powiedzenia. Odnośnie tych „basic arts”, są tacy, którzy samego SL nie uruchamiali, a tą gazetę posiadają, jak ja ;) Cóż, gdyby jeszcze karta graficzna pozwoliła, to bym chociaż pozwiedzał.

Łukasz Wójcik