To Blip or not to Blip

6.02.2008, 13:16 - Internet

Dawno dawno temu założyłem konto na Twitterze. Po dwóch dniach stwierdziłem "Bez tego da się żyć" i usunąłem je. Całkiem niedawno na próbę założyłem konto na Blipie. Po kolejnych paru dniach stwierdziłem "Bez tego da się żyć... Ale w sumie po co?".

A dzisiaj stwierdzam, że w sumie to fajny i dopracowany serwis ze specyficznym klimatem, ale czy ja na pewno potrzebuję kolejnego pożeracza czasu?

Tagi Technorati:

Dodaj do zakładek · RSS dla komentarzy · Adres trackback

Komentarze do wpisu:

  1. Tomasz Topa

    Skoro się nad tym w ogóle zastanawiasz – to znaczy, że tak :)

  2. ludwik

    prawdę mówiąc pewnie nikt nie potrzebuje blipa… ale jako bajer koloryzujący LEKKO życie może być ;)

  3. Lanooz

    A czym jest pożeracz czasu? Czymś W OGÓLE niepożytecznym, right?
    Blip nie jest niepożyteczny w moim przekonaniu. Przede wszystkim masę ciekawych rzeczy sie na nim dowiaduje, jest takim zabawniejszym rss’em :D
    Będąc na blipie czuję, że nadążam za tym co sie dzieje w świecie IT. A przede wszystkim dzięki niemu poznałam wielu ludzi :)

  4. Lanooz

    Zresztą blipowicze pomogą jak tylko potrafią ;)

  5. lavinka

    Blip stał się czymś więcej niż kolejnym twitterem. Można pogadać, można się o coś pytać, mozna odpowiadać. To dla mnie równoznacznik realnego Rynku w środku miasta. Ostatnie plotki, mody… i czy Wiśniewska zdradza męża z listonoszem :)
    Blip jako blip wydał mi się z początku nudny i prawi o nim zapomniałam. Teraz odgrzewam stare śmieci :)

  6. Klos

    Czasooszczędzacz vs czasopożeracz.
    RSS vs zabawniejszy RSS.
    ;-)

  7. Lanooz

    Lavinka, każdy ‘kolejny twitter’ funkcjonuje podobnie ;)

  8. magbag

    A czy w ogóle potrzebne są pożeracze czasu? Zapewne nie. Jednak, gdyby pozbyć się absolutnie wszystkich zjadających czas stworów życie stałoby się dużo mniej kolorowe, o ile nie koszmarnie nudne. Robić wyłącznie rzeczy niezbędne, istotne, ważne – być może to pożyteczna idea, droga do udoskonalenia siebie i świetlanej przyszłości ludzkości, ale do mnie jakoś nie przemawia. Lubię tracić czas na różne, niekoniecznie praktyczne działania i nie zamierzam walczyć z tą przypadłością.
    Właśnie w ramach skłonności do tracenia czasu założyłam zupełnie zbędne konto joggera :D.

Skomentuj wpis:

W komentarzach działa Textile (bez obrazków).

 Kod