To Blip or not to Blip
6.02.2008, 13:16 - InternetDawno dawno temu założyłem konto na Twitterze. Po dwóch dniach stwierdziłem "Bez tego da się żyć" i usunąłem je. Całkiem niedawno na próbę założyłem konto na Blipie. Po kolejnych paru dniach stwierdziłem "Bez tego da się żyć... Ale w sumie po co?".
A dzisiaj stwierdzam, że w sumie to fajny i dopracowany serwis ze specyficznym klimatem, ale czy ja na pewno potrzebuję kolejnego pożeracza czasu?
Komentarze do wpisu:
- Tomasz Topa
6.02.2008, 13:37
Skoro się nad tym w ogóle zastanawiasz – to znaczy, że tak :)
- ludwik
6.02.2008, 15:58
prawdę mówiąc pewnie nikt nie potrzebuje blipa… ale jako bajer koloryzujący LEKKO życie może być ;)
- Lanooz
6.02.2008, 22:06
A czym jest pożeracz czasu? Czymś W OGÓLE niepożytecznym, right?
Blip nie jest niepożyteczny w moim przekonaniu. Przede wszystkim masę ciekawych rzeczy sie na nim dowiaduje, jest takim zabawniejszym rss’em :D
Będąc na blipie czuję, że nadążam za tym co sie dzieje w świecie IT. A przede wszystkim dzięki niemu poznałam wielu ludzi :) - Lanooz
6.02.2008, 22:07
Zresztą blipowicze pomogą jak tylko potrafią ;)
- lavinka
7.02.2008, 1:53
Blip stał się czymś więcej niż kolejnym twitterem. Można pogadać, można się o coś pytać, mozna odpowiadać. To dla mnie równoznacznik realnego Rynku w środku miasta. Ostatnie plotki, mody… i czy Wiśniewska zdradza męża z listonoszem :)
Blip jako blip wydał mi się z początku nudny i prawi o nim zapomniałam. Teraz odgrzewam stare śmieci :) - Klos
8.02.2008, 8:06
Czasooszczędzacz vs czasopożeracz.
RSS vs zabawniejszy RSS.
;-) - Lanooz
8.02.2008, 21:09
Lavinka, każdy ‘kolejny twitter’ funkcjonuje podobnie ;)
magbag
10.02.2008, 2:38
A czy w ogóle potrzebne są pożeracze czasu? Zapewne nie. Jednak, gdyby pozbyć się absolutnie wszystkich zjadających czas stworów życie stałoby się dużo mniej kolorowe, o ile nie koszmarnie nudne. Robić wyłącznie rzeczy niezbędne, istotne, ważne – być może to pożyteczna idea, droga do udoskonalenia siebie i świetlanej przyszłości ludzkości, ale do mnie jakoś nie przemawia. Lubię tracić czas na różne, niekoniecznie praktyczne działania i nie zamierzam walczyć z tą przypadłością.
Właśnie w ramach skłonności do tracenia czasu założyłam zupełnie zbędne konto joggera :D.
Łukasz Wójcik