O uogólnianiu w muzyce

10.02.2008, 18:30 - Muzyka

Ilekroć na jakimkolwiek forum dyskusyjnym pojawia się temat związany z muzyką, prawie zawsze występuje prawdopodobieństwo, że lada moment rozmowa zejdzie na temat kto czego słucha. A stąd już tylko krok do stwierdzeń typu "hip-hop to muzyka dla idiotów, przy techno można zdechnąć, a disco-polo to już w ogóle dla wieśniaków". A jeśli w dyskusji uczestniczą bardzo młodzi internauci, to jest to pewne jak księżyc w pełni.

Nie mam nic do niczyich gustów, staram się nie narzucać innym swojego trybu myślenia, ale przysłowiowy nóż w kieszeni mi się otwiera, kiedy czytam stwierdzenia typu "techno nie da się słuchać, większość to łupanki" (w miejsce techno można wstawić cokolwiek, nawet łącznie z muzyką poważną). Dlaczego? Bo tak naprawdę mają one niewiele wspólnego z gustami muzycznymi danej osoby. Najczęściej są wygłaszane po wysłuchaniu dwóch-trzech utworów na krzyż emitowanych w telewizjach typu MTV czy Viva, które nie były i nie są reprezentatywną próbką gatunku. I nieważne, że samo techno ma kilkanaście różnych odłamów - obrywa się całemu gatunkowi i koniec.

W takich sytuacjach najczęściej robię dwie rzeczy. Pierwsza z nich to przytoczenie Ishkur's Guide to Electronic Music, który świetnie ilustruje historię muzyki elektronicznej, serwując nawet przykłady do przesłuchania. Przy okazji spełnia zamierzoną przeze mnie funkcję - pokazuje, że muzyka klubowa to nie tylko "vixa" czy Manieczki, ale całe bogactwo brzmień i rytmów, które często z komercyjną papką ma niewiele wspólnego.

Nie bez powodu bezceremonialnie zmieszałem muzykę rozrywkową z poważną, gdyż mają one jedną wspólną cechę. Mogę nie lubić twórczości Beethovena czy Mozarta, mogę mieć odruchy wymiotne na dźwięk popularnej Fugi (to chyba dzięki producentom komórek), ale czy to powód żeby skreślać całą muzykę poważną?

Zresztą, ktoś kiedyś powiedział, że muzyki nie dzieli się na gatunki, tylko na dobrą i złą. Teoretycznie miał rację... ale czy wiedział o istnieniu Last.fm? :)

Jak zwykle rozchodzi się o uogólnienia, na które jestem chyba już przeczulony. A jeśli kogoś interesuje czego słucham - łatwo to sprawdzić.

Tagi Technorati:

Dodaj do zakładek · RSS dla komentarzy · Adres trackback

Komentarze do wpisu:

  1. Lanooz

    Te gatunki sa cholernie umowne. Jeden utwó w rzeczywistości jest związany z 5 ‘gatunkami’ muzycznymi.

  2. Jacek

    Z last.fm: Twoje porównanie z użytkownikiem lukemica wypada: Fatalnie
    :)

  3. Lukem

    Dziwne, ale nawet porównania z moim sąsiadami online wypadają w większości średnio. :)

    Może by tak journal muzyczny reaktywować?...

  4. bobiko

    No w końcu ktoś napisał wyraźnie o tym, że techno to zbyt ogólny gatunek ;)

    Techno wydaje się już przestarzałym gatunkiem, o charakterystycznych brzmieniach
    typu łubudububu.Ale jak każda rzecz, ewoluuje i tak mamy kilka gatunków zaczynając od trance & House, poprzez vocal, a kończąc na progressive. O ile trance zyskuje dziś na popularności, chociażby świadczą o tym Trance’owe Eventy w Polsce (Hala w Wrocławiu, Arena w P-niu) czy zapowiedz z Sunrise festival, na który mają przybyć takie gwiazdy jak Tiesto czy Armin van Buuren, to o klasycznym House mówią coraz mniej czy też mylą go z Electro. :) Ale i tutaj mamy kilku czołowych dj’ow :) jak chociazby Angelo Mike, Adamus & Mafia Mike (aka Wet Fingers) czy W.

    Disco Polo dla niektórych jest symbolem wiejskiego folkloru a dla innych symbolem wstydu, „siary” czy tam jemu podobne określenia. Ale należy zauważyć że ludzie przy tej muzyce bawią się, niezależnie czy to młody czy stary. Tak, jestem ze wsi, wiem i sam bywam na takich :) imprezach (a co mam do stracenia, skoro nawet miastowi przyjeżdżają na takie village events :D ) ?

    Pop – kojarzy mi się głównie z radiem Eska ;)

  5. Arietta

    Słuchasz podobnej muzyki, jak ja. W końcu ktoś normalny:)

  6. Lukem

    Miło mi to czytać. :) Ogólnie nie gardzę muzyką i nie kieruję się uprzedzeniami, albo mi się coś podoba albo nie…

  7. Saved

    „hip-hop to muzyka dla idiotów, przy techno można zdechnąć, a disco-polo to już w ogóle dla wieśniaków”

    Nie wiem gdzie ty to słyszysz, bo ja od znajomych i na wielu forach czytam tylko że „metal” to muzyka szatanów… (Słowo „metal” napisałem specjalnie w cudzysłowie, ponieważ wypowiadają się o zespołach które niemałą z tym gatunkiem nic wspólnego.)

  8. MatheW

    Techno jak pisali poprzednicy nie można uogulniać. Tym bardziej, że większość kojarzy ten gatunek z wixą i przez to go oczernia :/

  9. MatheW

    o, podobienstwo gustow: srednie :] i nazwisko to samo :P

  10. bobiko

    Dla mnie Wixa jest bardzo ważnym elementem w historii polskiego techno. Dlaczego? W ten sposób niewątpliwie ludzie się zjednoczyli i wspólnie się bawili. Nie zapominajmy także o sprężynce, ciuchci itp. Wiele symboli a zarazem jeden gatunek :). Wiele osób z łezką wspomina tamte czasy, kiedy się to na takie zabawy przychodzi w garniturach (tak, tak przynajmniej tutaj w mojej okolicy) i był lans. :) Niemal za każdym razem było coś nowego, euforia, próba wybicia się pośród wszystkich na ulicy (słynny Amsterdam Dance Mission w P-niu i w Manieczkach, Parada Wolności w Łodzi). Niestety ze względu na specyficzny ubiór wielbicieli tejże muzyki, często byli oskarżani o propagowanie homoseksualizmu (przypadek w Łodzi), ale tak naprawdę chodziło o muzyczną manifestację. I nic poza tym.

    Swoją drogą, Polityka kiedyś opublikowała tekst o Manieczkach jako specyficznej subkulturze :) a w nim było słownik zwrotów np. stuningowana laska, wixa, białe rękawiczki…. :]

    Lans & Bounce :)

    pozdrawiam

  11. Kornakiewicz

    Zgodność fatalna :P

Skomentuj wpis:

W komentarzach działa Textile (bez obrazków).

 Kod