<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Lukem.log :: komentarze do wpisu &quot;Walentynkowe opowieści&quot;</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>dRaiser</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084318</link><description>Mimo wszystko zazdroszczę Ci tego, że umiesz się tak odseparować od świata ze swoją empetrójką. Ja zawsze jednak spoglądam nieufnie na te wszystkie, kiwające się zombie.

PS: Walentynki 16? Pomyłka, czy miałeś coś na myśli?</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084318</guid></item><item><title>Lukem</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084319</link><description>Tak było na billboardzie, nie wiem co to za firma wystawiła takie cudo. :)</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084319</guid></item><item><title>lavinka</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084334</link><description>&amp;#8222;hamuje na światłach, znowu rusza, i tak w kółko&amp;#8221; A spodziewałeś się,że przejedzie na czerwonym? Chyba rzeczywiście za rzadko jeździsz autobusami. Poćwicz cierpliwość komunikacyjną :)))</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084334</guid></item><item><title>Lukem</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084336</link><description>Nic podobnego. Z cierpliwością nie jest u mnie aż tak źle, od 3 lat sam prowadzę. :)</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084336</guid></item><item><title>aasiek</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084565</link><description>nienawidzę autobusów, a muszę nimi jeździć codziennie.
wierz mi, że to, co przeżyłeś to nic. ja na co dzień słyszę i widuję gorsze rzeczy ;)
ale dobrze napisane, ot co ;)</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084565</guid></item><item><title>Marcin / Ktos</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084624</link><description>U mnie w dużym mieście na wschodzie Polski firma od centrum handlowego pewnego wystawiła te bilboardy z 16 lutego, co mnie rozwala nieprzeciętnie :-)</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084624</guid></item><item><title>Lanooz</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084730</link><description>Jazda komunikacją miejską jest dla mnie wspaniałą chwilą. Mówi to osoba, która jeździ nimi od 5 lat codziennie :P
Kurczę, wszystko co się tam dzieje jest takie&amp;#8230;.ciekawe! :P Uwielbiam siedzieć z słuchawkami w uszach i obserwować ludzi, ich reakcje. Jak rano, gorączkowo zerkają w zegarek, myśląc, że się właśnie spóżniają do pracy.
Kiedy w momencie gdy babcia wchodzi do autobusu wszyscy zaczynają nerwowo patrzeć na ludzi siedzących dookoła, aby w końcu z rezygnacją ustąpić pani miejsce.
Zawsze kiedy ktoś czytuje w autobusie ksiażke, staram się dojrzeć co to za tytuł i zanotować w głowie aby pewnego dnia również po nią sięgnąć i po części poznać człowieka siedzącego obok czy przede mną :)

Ah! Każda jazda obfituje w coś nowego! :))</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084730</guid></item><item><title>Lukem</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084900</link><description>Marcin: Rozmawiamy o tym samym mieście, naprawdę. :)</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1084900</guid></item><item><title>platomek</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085303</link><description>Łukaszu mówisz o Lublinie?</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085303</guid></item><item><title>Lukem</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085304</link><description>Nie inaczej. ;)</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085304</guid></item><item><title>platomek</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085312</link><description>W takim razie muszę znaleźć te bilbordy jak wrócę do Lublina na II semestr</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085312</guid></item><item><title>Lukem</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085324</link><description>W takim razie podpowiem, że billboard o Walentynkach widziałem chyba na Krakowskim Przedmieściu (Marcin wie dokładnie), zaś ten o Galapagos na wyjeździe z miasta w kierunku Kraśnika. Trochę je przemieściłem na potrzeby wpisu.
Zaczynam żałować, że nie zrobiłem zdjęcia temu pierwszemu...</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085324</guid></item><item><title>Marcin / Ktos</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085525</link><description>Ja widziałem na ścianie któregoś z budynków w drodze na Politechnikę, nie kojarzę gdzie jest na Krakowskim. 

Ten o Galapagos jest też u mnie na Czechowie, na skrzyżowaniu Kompozytorów i Elsnera.</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085525</guid></item><item><title>Arietta</title><link>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085828</link><description>Już dawno nie jeżdziłam busami:) Ale przypomniałeś mi stare &amp;#8216;dobre&amp;#8217; czasy:) I te zombie.. heh</description><pubDate>Wed, 19 Nov 2008 18:17:47 +0100</pubDate><guid>http://blog.lukem.net/2008/02/11/walentynkowe-opowiesci/#c1085828</guid></item></channel></rss>