Nostalgia mode on
20.02.2008, 21:08 - InternetDawno dawno temu, w mrocznych czasach kiedy domeny kojarzyły się z Prv.pl, hosting z Webparkiem albo Republiką, a Wirtualna Polska szczyciła się mianem pierwszego portalu w języku XHTML, 90% czasu w internecie spędzałem na czatach. Tak, tych samych czatach, które uchodzą teraz za wylęgarnie "dzieci neo" czy pedofilii. Nie wiem nawet kiedy z nich wyrosłem, stąd dzisiejsze moje wejście do pokoju Lublin na Wirtualnej Polsce było jak powrót do kraju po długoletniej wojnie.
Pokój ten ma za sobą kawałek historii. Mniej-więcej stała ekipa, strona internetowa upamiętniająca zloty i uczestników, a nawet radio internetowe - to tylko część tej otoczki, która towarzyszyła temu miejscu. Wprawdzie sam byłem raczej osobą z zewnątrz (fakt, że ze stałym nickiem), kojarzyłem prawie każdą osobę z w/w ekipy (z nielicznymi dość długo utrzymywałem kontakt) i ogólnie było całkiem miło. Żałowałem tylko, że nie mogę załapać się na zloty w Lublinie.
Lata minęły, ludzie się zmienili, internet także. Nic dziwnego zatem, że wprawdzie sam czat zasadniczo nie zmienił się, czułem się... dziwnie.
Nieznane nicki, boty stron erotycznych okupujące pierwsze miejsca na liście obecnych, porzucona (?) strona internetowa i zaledwie jedna osoba ze "starego" składu - tak wygląda lubelski czat w lutym 2008 r. W sumie trudno się dziwić, ale gorzkie uczucie nostalgii pozostaje. Jedyne co pozostało z tamtych czasów to serwujący wirtualne drinki barman i nieznany mi osobnik o pseudonimie "~sprzedam_skuter".
Pięć minut później, obserwując ferment uznałem, że jednak dobrze mi w blogosferze (albo raczej jogosferze) i internecie v2.0. Bez większego żalu kliknąłem "Wyjdź". Nie wrócą te lata szalone, no trudno.
Komentarze do wpisu:
- Arietta
20.02.2008, 22:32
Hmm… czat… nie warto:)
Lukem 20.02.2008, 22:33
Dzisiaj nie warto, ale kiedyś było inaczej…
Łukasz Wójcik