Flaki przyszły pocztą
22.02.2008, 22:02 - InternetGdybym tak zebrał wydarzenia z ostatnich dni, wyszłoby na to że żyję w świecie ironii. Niekoniecznie od razu tej najgorszej, ale nie potrafię tego nazwać inaczej. Inna sprawa, że gdyby każda sytuacja kończyła się tak samo jak ta poniżej, to chyba nigdy w życiu nie ośmieliłbym się narzekać na cokolwiek.
Jakiś czas temu na Blipie zrobiło się głośno o Flakerze. Serwis ten, zbierający w jednym miejscu nasze informacje z rozrzuconych po internecie profili, był (i na chwilę obecną nadal jest) dostępny wyłącznie na zaproszenie - a te oczywiście rozchodziły się jak świeże bułeczki. Nie powiem, dopadło i mnie.
Po jakimś czasie stwierdziłem jednak, że właściwie nie potrzebuję tam być. Zacząłem kombinować, jak by tu pozbyć się swojego konta, ale takiej opcji nie znalazłem. Jakiś czas temu skrytykowałem kilka stron za brak albo upośledzoną opcję usunięcia konta, toteż bez wahania dopisałem to na odpowiednią stronę w nwiki.
W odpowiedzi iktorn, jeden z adminów serwisu, zasugerował mi wyczyszczenie profilu i wysłanie maila. Tak uczyniłem, choć znaleźć adres nie było łatwo i nawet nie wiem czy mail dotarł do kogo trzeba (w każdym razie nie wrócił...).
Dni mijały, ja już prawie zapomniałem o Flakerze. Któregoś dnia odebrałem mail zatytułowany "Nagrody czekają". Myśląc, że to informacja o jakimś konkursie którego i tak nie wygram, zignorowałem. Dwa dni później kolejny mail: "Nagrody nadal czekają". Dopiero wtedy dotarło do mnie, że ekipa serwisu doceniła mój wkład w ulepszanie Flakera i poprosiła o adres do wysłania "nagrody-niespodzianki". Po dłuższej medytacji odpisałem.
Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu niespodzianka okazała się być słownikiem angielsko-polsko-angielskim na płycie CD.
Nie pozostaje mi napisać nic innego - serdeczne dzięki chłopaki! Ale to ostatnie zdanie, bez urazy, mogliście wyciąć. Teraz czuję się, jakbym pisał artykuł sponsorowany... ;)
A co do Flakera - tak, moje konto nadal tam jest i raczej nie będę walczył o jego usunięcie. Nie używam go jednak do śledzenia znajomych - przynajmniej na dzień dzisiejszy.
Komentarze do wpisu:
- Arietta
22.02.2008, 22:29
No no:) Czasami odrobina krytyki bywa nagradzana:)
- lambchop
22.02.2008, 23:11
A ja zawsze jak coś gdzieś napiszę w tzw. dobrej wierze to nawet nie raczą mi odpisać ;-)




Łukasz Wójcik