Mobilking, czyli jak schrzanić wejście na rynek
24.03.2008, 21:21 - TelekomunikacjaDobrych parę tygodni temu w trakcie wykonywania ciężkiej pracy kciukiem na pilocie telewizora natknąłem się na reportaż na temat jakiejś kontrowersyjnej reklamy. Miała ona przedstawiać kobiety nieudolnie wykonujące prace uznawane podobno za męskie. Dopiero niedawno, natykając się na czarną planszę "ocenzurowano" poznałem o co chodzi - oto na scenie pojawił się Mobilking, kolejny operator komórkowy. Dosłownie w ciągu kilku minut zapracował on w moich oczach na miano operatora dla idiotów.
Dotychczas kolejne wejścia nowych sieci komórkowych obserwowałem z większym lub mniejszym, ale jednak entuzjazmem. Problem jednak w tym, że wejście Play wyczerpało póki co limit rewolucji, zaś nadzieje pokładane w operatorach wirtualnych okazały się marzeniem ściętej głowy. Skoro zatem mówimy już o stosunkach własnościowych, to Mobilking jest "tylko" MVNO supportowanym przez infrastrukturę Ery. Oznacza to, że na cuda nie ma co liczyć.
Kolejna sprawa, właściwie najważniejsza, to cennik usług. Niewątpliwie jest on prosty i przejrzysty, ale na tym lista pochwał się kończy. Zatem w telegraficznym skrócie: 0,50 PLN/min do wszystkich sieci, SMS 0,15 PLN, MMS/GPRS 100kB 0,50 PLN. Aktywacje wyłącznie w systemie prepaid, zaś zestaw kosztuje 20 PLN brutto. Co tu dużo pisać więcej? Konkurencyjność? Niższe stawki ma chociażby Play. Zaś bez promocji wewnątrzsieciowych nie czuję żadnej motywacji by tam przejść, a co dopiero przekonywać znajomych.
Ciekawostką jest fakt, że każda karta doładowująca przedłuża ważność konta o 3 miesiące, a najniższy nominał to 10 zł. No i mam tu mieszane uczucia. Może i jest to zachęta dla potencjalnych użytkowników, ale tych "wiernych" raczej sobie nie zjednają, a na pewno zbyt wiele na nich nie zarobią. W takim układzie za cenę, którą obecnie płacę za utrzymanie swojej komórki (Simplus), w MK mógłbym bez problemu utrzymać co najmniej 3 aktywne karty SIM - pytanie tylko po co...
No i na koniec zostawiłem najważniejsze - kampanię marketingową. Mobilking kreuje się na operatora dla "prawdziwych mężczyzn", czyli seksistów (wspominałem już o kompletnie chybionej reklamie), dla których wystarczającym powodem zrobienia kiepskiego interesu jest tandetny zestaw gadżetów zawierający m.in. plakat erotyczny, pudełko na papierosy, ewentualnie dostęp do serwisu z tapetami i filmikami o niezbyt zróżnicowanej tematyce (oczywiście po odpowiednich cenach, a jakże). Powiem szczerze, że albo ja nie jestem "prawdziwym mężczyzną" w ich rozumieniu, albo marketing w tej firmie powierzono ludziom o poziomie IQ odwrotnie proporcjonalnym do masy ciała. Zarówno nazwa, jak i całokształt działań marketingowych (ze stroną internetową włącznie) nadaje się do reklamy przyborów do golenia, a nie usług komórkowych.
Jeżeli zatem znajdzie się w moim otoczeniu ktoś, kto przejdzie do tej pseudosieci z innych powodów niż 3 miesiące ważności konta za bezcen, to mu szczerze pogratuluję. Ja po takich zagrywkach bym się wstydził.
Komentarze do wpisu:
czara
24.03.2008, 21:30
jako drugi numer, ktory bez obawy mozemy podac kazdemu np. w pracy nadaje się idealnie, 3 zł miesięcznie to grosze za utrzymanie numeru
ale innych zalet to niestety nie widze
zgryw
24.03.2008, 21:35
tak. jedyna zaleta to właśnie tanie utrzymanie numeru…
a poza tym – wydaje mi się że taki był właśnie cel tego MVNO – stworzenie operatora dla tych, co to naklejka „MOBILKING” na samochodzie i plakat z laską jest wystarczającym powodem aby z niego korzystać:)
- futomaki.pl
24.03.2008, 22:19
No stary – a wiesz jak lachony na to jadą ;)
Wyjmujesz taką kartę i w każdej dysce jesteś macho gość ;)
- lavinka
25.03.2008, 1:06
Hm. Zawsze podejrzewałam mego brata o seksizm, ale on raczej w ogóle telefonami się nie interesuje… więc chyba nie rozgryźli właściwie targetu :) No i on jest fanem programów z Pudzianem, więc prędzej łon w reklamówce by go do czegoś namówił a nie panie z wiertarkami :)
lav
p.s.W pierwszej chwili myślałam,że to reklama jakiegoś koła feministycznego :)
magbag
31.03.2008, 13:35
Nie mam feministycznego zacięcia – więc ich reklama nie wywołała mojego ciężkiego oburzenia i potrzeby aktywnego protestu. Pomyślałam jedynie – podobnie jak Łukasz – do kogo oni chcą w taki sposób trafić. Wielkiego sukcesu im zdecydowanie nie wróżę – chyba, że moja wiara w zbiorowe IQ Polaków jest zbyt optymistyczna.
- hwoarang
13.05.2008, 14:52
mam mobilkinga i jest zajebisty tanie rozmowy i sms-y do wszystkich sieci no co tu gadać polecam :}
Łukasz Wójcik