Tydzień z Operą Mini 4.1
17.05.2008, 23:00 - Internet, TechblogMinął prawie tydzień od premiery Opery Mini w wersji 4.1. Przez ten czas zdążyłem oswoić się z nią na tyle, by móc teraz krótko opowiedzieć o nowych funkcjach programu. A tych znalazło się kilka.
Zacznijmy jednak, jak to zwykle bywa, od początku - po raz pierwszy z tą wersją zetknąłem się jeszcze w fazie betatestów. Rzadko dotykam wersji poniżej Release Candidate, a w telefonie to w ogóle był pierwszy raz. Coś mi od samego początku nie pasowało - program nie sprawiał wrażenia zbyt stabilnego, do tego niewiele brakowało, bym posądził go o wyczyszczenie zakładek i historii wyszukiwania z poprzedniej wersji (okazało się, że Opera Mini 4.1 zainstalowała się obok tej używanej przeze mnie dotychczas, a więc nie przejęła żadnych ustawień od poprzedniczki). Wróciłem do wersji 4.0. Zresztą na ukończenie testów nie przyszło mi czekać długo.
O instalacji nie ma co się rozpisywać. Od razu przejdę do nowości.
Jak anonsują twórcy, nowa Opera Mini ma być o połowę szybsza od wersji 4.0. Prawdę mówiąc nie zauważyłem drastycznych zmian w szybkości działania. Nie oznacza to jednak, że program jest powolny - wręcz przeciwnie, przy pełnym zasięgu działa bardzo sprawnie i poprawnie radzi sobie z większością odwiedzanych przeze mnie stron (nota bene lista ich jest dość krótka). Oczywistym jest, że to tylko aplikacja Java i jej działanie jest w dużej mierze zdeterminowane modelem komórki (a ściślej, wielkością wyświetlacza), jednak na rutynowe przebieżki po serwisach informacyjnych i blogach Opera Mini była i jest w sam raz.
Pojawiło się automatyczne uzupełnianie wpisywanych adresów, jeszcze na etapie strony głównej. W poprzedniej wersji na moim telefonie (SE K310i) adres należało wklepać w okienku systemowym, podobnym do tego, w którym normalnie wpisuje się numery telefonów. Teraz Opera Mini nie tylko przytacza ostatnio wpisywane adresy, ale także pozwala wpisać końcówkę domeny dwoma "kliknięciami". Cieszy mnie to, bo przynajmniej nie zetrę tak szybko klawiszy. ;)
Kolejna innowacja to możliwość zapisania stron w pamięci telefonu do przeglądania na później. W moim przypadku to raczej nowinka niż prawdziwa użyteczność - nie widzę jak dotąd zastosowania dla niej, zwłaszcza że strony zapisane w komórce nie nadają się do użycia na komputerze (produktem są pliki OBML, których stacjonarne przeglądarki nie potrafią otworzyć, a zmiana formatu na HTML powoduje powstanie niestrawnej papki losowych znaków z wplecioną w nie treścią strony). Strony zapisywane są w dowolnym folderze w pamięci, zaś telefon każdorazowo pyta prosi o autoryzowanie dostępu do pamięci (choć to kwestia modelu, a nie programu). Krótko mówiąc - fajnie, że jest, może kiedyś mi się przyda. Z naciskiem na kiedyś.
To samo właściwie dotyczy wyszukiwania treści na stronie, które działa sprawnie. I na tym mogę na razie mogę poprzestać.
Rzadko cokolwiek ściągam z internetu bezpośrednio na telefon (od tego mam "stacjonarny" internet i kabel), zwłaszcza że każda próba była raczej traumatycznym doświadczeniem. Właściwy proces pobierania przejmowała zawsze przeglądarka WAP telefonu. Musiałem pamiętać, aby potem przerwać sesję WAP i wrócić do aplikacji, inaczej ta zamykała się. Teraz całe ściąganie, łącznie z wyborem miejsca na zapisanie pliku przejęła Opera Mini, dzięki czemu jest wygodniej i bardziej użytecznie.
Nie sprawdzałem, jak sprawuje się upload plików, który podobno jest już możliwy. Może kiedyś to sprawdzę.
Mógłbym jeszcze napisać o takiej drobnostce, że przy próbach dostępu do pamięci telefonu program sugeruje używanie podpisanej wersji, czy widocznych cyferkach przy zakładkach. Jedno się nie zmieniło - nadal drażni mnie kursor, który potrafi tkwić na środku ekranu i zasłaniać kawałek tekstu. Przemieścić go nie bardzo się da, bo wtedy przesuwa się cała strona, a tekst wyjeżdża poza pole widzenia. Swoją drogą, taki efekt następuje przy "normalnych" stronach - przy wersjach mobilnych kursora nie ma w ogóle. Cóż, może kiedys przywyknę.
Nadal eksperymentuję ze screencastami na komórce, zatem krótki filmik z mojego używania Opery Mini znajduje się poniżej. Tym razem nagrany kamerką o mniejszej matrycy i bez szerokokątnego obiektywu.
Słowem podsumowania - Opera Mini 4.1 rewolucją nie jest. Niewielkim, ale znaczącym krokiem naprzód w dzedzinie mobilnego internetu - i owszem. Jak na aplikację komórkową jest całkiem wygodna i spełnia swoją funkcję zadowalająco. Mantry o cenach komórkowego internetu nie będę już powtarzał. ;)
Komentarze do wpisu:
marines
17.05.2008, 23:13
gdyby tylko połączenia były tańsze ;)
Lukem 17.05.2008, 23:15
Właśnie tego nie chciałem na końcu pisać. ;) Pół biedy, że są pakiety na transmisję danych.
bobiko
18.05.2008, 0:33
w telefonach takich jak nokia z symbianem na pokladzie, opera mini jest wyposażona w certyfikaty ;) autentycznosci, dzieki czemu praktycznie staje się bezpieczna dla komóreczki :)
malykub
18.05.2008, 0:36
no tak… te kb, można wyłączyć obrazki żeby taniej było jeśli zależy nam na treści ;) i jest jeszcze jedna fajna opcja (choć nie wiem czy akurat od tej wersji… synchronizacja z „dużą” operą przez internet… (zakładki, szybkie wybieranie i takie tam :) )
- Arni
18.05.2008, 0:48
telefon każdorazowo pyta prosi o autoryzowanie dostępu do pamięci
Można użyć podpisanej wersji Opery Mini, dzięki której telefon nie pyta się o pozwolenie na dostęp do internetu czy też do systemu plików.
Gozd3k
18.05.2008, 16:25
@marines – 10 zł za 50 mb to nie jest dużo. Jakby nie patrzeć, po włączeniu obrazków w niskiej/średniej jakości większość stron ma rozmiar 25kb.
Certyfikaty w telefonach bez Symbiana za bardzo nie działają. Co do innowacji w 4.1 – boli mnie, że w angielskiej becie miałem wielkośc fontów small a w polskiej wersji mam już tylko medium. Naprawdę, więcej tekstu się mieściło. Kursor jako tako idzie znieść, ale zalezy jaki masz wyświetlacz. Jesli masz K310i z wyświetlaczem 128×160 to na pewno Cię to irytuje. Mam 176×200, w dodatku tryb landscape i nie boli mnie to tak strasznie. Szybkość otwierania stron robi różnicę. Po wydaniu bety były jeszcze problemy z serwerami które przetrwarzały strony przez co nie można było czasem otworzyć żadnej strony ale najwyraźniej już zwalczyli tę niedogodność. Bardzo przydatnym i zarazem nowym ficzerem jest search, którego bardzo brakło. Upload plików bardzo dobrze działa z 1 „ale” – czasem, przy wrzucaniu plików na przykładowo Picoodle strona może się... odświeżyć.
IMO podsumowując – 4.0 < 4.1
bobiko
18.05.2008, 16:35
Teraz troche wiecej o operze
Uzywam osobiscie minimap (e50) i szczerze mówiac to operka wychodzi gorzej (typowo jak na jave) niż podst. produkt nokii
Lukem 18.05.2008, 21:08
Ściągnąłem dzisiaj podpisaną wersję, zakres uprawnień znacznie się poszerzył i nie ma już wiecznych pytań o dostęp do pamięci telefonu.
Z synchronizacji via Opera Link jeszcze nie korzystałem (może dlatego że nie używam Opery?)...
- zlotek
22.05.2008, 11:03
Pomimo że instaluję z pliku jad certyfikatu nie ma. W pliku jad są zawarte informacje na temat certyfikatu. Mam SE k600i. Jak zainstalować z certyfikatem?
Lukem 22.05.2008, 20:26
zlotek: Ja zrobiłem to w ten sposób: za pomocą telefonu wszedłem na stronę mini.opera.com. Tam znajduje się link „If this version fails to install or you would like to install a previous version, please click here”. Po kliknięciu ukazała mi się lista, z której mogłem wybrać Operę Mini z wieloma certyfikatami, Verisign lub Thawte (wszystkie w polskiej wersji). A dalej już chyba nie muszę wyjaśniać. ;)
- Sunim+)
11.07.2008, 0:45
Dzięki Lukem za konkretny opis na ten temat ziom :)
Lukem 11.07.2008, 20:49
A ja dziękuję za miłe słowa, staram się. :)
- Tumich
22.07.2008, 16:01
Nie chce mi się pobrać opera z certyfikatami pisze że telefon lub kartą sim nie posiada certyfikatu. Mam nokię 6300. Proszę o pomoc.
- marsjaninzmarsa
29.07.2008, 11:26
Tumich: pobierz nowy firmware
- cd_s
31.07.2008, 0:12
Konwersja z OBML do HTML??? Wiesz co ty pleciesz? Myślisz że zmiana rozszerzenia coś daje? Zaztanów się co wypisujesz albo użyj przynajmniej google. Co z tego, że zmienisz rozszerzenie z OBLM na HTML, HTM, MHT, SHTML czy co Ci się podoba jeżeli typ MIME jak i zawartość pliku będą nadal OBML’em… To tak jakbyś chciał z PC’ta zrobić Mac’a używając wykałaczki:/
Lukem 31.07.2008, 9:51
Przeczytaj jeszcze raz uważnie, co napisałem na ten temat i wyciągnij wnioski – jeżeli mi się nie udało, to chyba logiczne że nie jest to możliwe. Na przyszłość zmień ton wypowiedzi.
Trackbacki:
- adas@dziugger - blog 21.05.2008, 1:43
Łukasz Wójcik