ACTA - nieuzasadniona panika?
26.05.2008, 22:16 - InternetCo to jest ACTA, możecie przeczytać na Webhosting oraz u źródła, czyli na Wikileaks. Jednakże, zamiast wziąć udział w zbiorowej panice na temat przyszłości internetu i kryptografii, postanowiłem przetłumaczyć rzeczony dokument.
Efekt jest dostępny w formacie PDF i możecie pobrać go z Rapidshare albo Sendspace - jak Wam wygodnie. Nie jestem prawnikiem i nie jest to idealne tłumaczenie, jednak starałem się zachować sens oryginału.
A żeby nie psuć Wam zbyt mocno lektury, ograniczę swój komentarz do jednego zdania: o ile o internet jako taki i wolną kryptografię jestem spokojny, o tyle kwestie P2P i DRM rzeczywiście są tam potraktowane dość szczególnie. No chyba że coś przeoczyłem.
Jeszcze wyjaśnienie odnośnie nazewnictwa. W tłumaczeniu zastąpiłem niektóre frazy i skróty ich polskimi odpowiednikami:
ACTA (Anti-Counterfeit Trade Agreement) == UHPF (Układ Handlowy Przeciwko Fałszerstwu);
IPR (Intellectual Property Rights) == PWI (Prawa do Własności Intelektualnej);
OD (Optical Disks) == Dyski Optyczne (DO).
Komentarze do wpisu:
puppy
26.05.2008, 22:30
Niech nawet wprowadzą kompletną cenzurę, zakaz kryptografii itd. Wbrew pozorom, nastąpi boom na świetne programy zabezpieczające, internet się mocno rozwinie (może nawet jakiś alter-net?), nastąpi zauważalna poprawa jakości treści w internecie, trolle już trollić nie będą.
No i wbrew pozorom, chciałbym żyć w ciekawych czasach..Faktem jest, że większość krzykaczy nawet dokumentu nie przeczytała. Poza tym jakoś niewiele się słyszy o wikileaks w polsce, a nie jest to na pewno pierwsza tego typu publikacja, która by dotyczyła również polaków.
- Michał _kUtek_ Kuciński
26.05.2008, 22:33
No nie wierzę, że takie gówno wywowało na Joggerze takie zainteresowanie i panikę.
Lukem 26.05.2008, 22:38
Stąd moje zastrzeżenie, że tłumaczenie nie musi być wolne od błędów. W każdym razie starałem się i nie sugerowałem się niczyimi interpretacjami. DI niewiele rozminął się z prawdą, choć paniczny ton pozostał.
- CoSTa
27.05.2008, 10:09
No właśnie, jakieś nieprawdopodobnie kasandryczne wizje zostały w necie roztoczone. Dzięki za tłumaczenie źródła, z chęcią poczytam sobie o czym w ogóle mowa. Again – dzięki. Fajnie, że komuś się chce zamiast drzeć po prostu zerknąć o co loto.
Łukasz Wójcik